Hehe, co prawda jest środek lata, ale nie mogę się oprzeć, aby nie wrzucić ostatnio wygrzebanego makijażu na... Sylwestra :)
Jestem dość zadowolona z niego, pamiętam, że oczy prezentowały się na żywo wzorowo - jednak, jak zawsze, minusem było (nie)wymodelowanie twarzy... Jakoś technicznie strasznie w tym kuleję, pomimo tego, że naprawdę się staram i próbuję! Zmieniam nie tylko pędzle, ale i kosmetyki do modelowania - a wciąż wychodzi słabo.
No cóż - praktyka czyni mistrza, podobno.
Dziewczyny, jak Wam się podoba?
Pozdrawiam :)